Ten artykuł to dogłębna recenzja gry planszowej "Wiedźmin: Stary Świat", stworzona, aby pomóc Ci podjąć świadomą decyzję o zakupie. Przyjrzymy się mechanikom, jakości wykonania, klimatowi i regrywalności, odpowiadając na kluczowe pytanie: czy warto wyruszyć na wiedźmiński szlak?
"Wiedźmin: Stary Świat" czy warto wyruszyć na szlak i dla kogo jest ta przygoda?
- Gra doskonale oddaje klimat uniwersum Wiedźmina, wyróżniając się wysoką jakością wykonania i szczegółowymi grafikami, zwłaszcza w wersji Deluxe.
- Kluczowym elementem jest angażujący system walki oparty na budowaniu talii i tworzeniu potężnych kombinacji ciosów.
- Karty eksploracji wprowadzają elementy fabularne i moralne wybory, wzbogacając rozgrywkę o aspekt RPG.
- Potencjalne wady to długi downtime przy większej liczbie graczy (powyżej 3) oraz ograniczona regrywalność podstawowej wersji gry.
- Idealnie sprawdza się w gronie 2-3 osób, oferując dynamiczną i satysfakcjonującą rozgrywkę.
- Wiele problemów z regrywalnością i różnorodnością rozwiązują liczne dodatki, które znacząco rozbudowują grę.

Standard kontra Deluxe czy warto dopłacać za figurki?
Kiedy stajemy przed wyborem "Wiedźmina: Starego Świata", jednym z pierwszych dylematów jest zawsze kwestia wersji Standardowa czy Deluxe. Z mojego doświadczenia wynika, że różnice są znaczące, zwłaszcza dla osób ceniących sobie immersję i estetykę. Wersja Standardowa oferuje solidne tekturowe żetony potworów, które spełniają swoją funkcję i pozwalają cieszyć się grą w pełni. Jednak to edycja Deluxe naprawdę podnosi poprzeczkę.
Wersja Deluxe, zamiast żetonów, zawiera aż 28 szczegółowych figurek potworów. To nie tylko kwestia wyglądu; te figurki dodają grze niesamowitej głębi wizualnej i sprawiają, że każda walka z potworem staje się bardziej epicka. Często również inne komponenty, takie jak znaczniki, są w niej wykonane z lepszej jakości plastiku, co dodatkowo podnosi ogólne wrażenie premium. Moim zdaniem, jeśli zależy Ci na maksymalnym zanurzeniu się w świecie Wiedźmina i doceniasz wysoką jakość wykonania, wersja Deluxe jest warta dodatkowej inwestycji. Figurki potworów to naprawdę game changer, który sprawia, że gra po prostu lepiej prezentuje się na stole.
Kluczowe różnice:
- Wersja Standardowa: Zawiera tekturowe żetony potworów.
- Wersja Deluxe: Zawiera 28 szczegółowych figurek potworów zamiast żetów oraz często lepszej jakości plastikowe znaczniki.
Jakość komponentów, czyli co znajdziesz w wiedźmińskiej sakwie
Jakość komponentów w "Wiedźminie: Starym Świecie" to jeden z elementów, który od razu rzuca się w oczy i zasługuje na pochwałę. Od planszy, przez karty, aż po figurki (szczególnie w wersji Deluxe), wszystko zostało wykonane z dbałością o detale. Grafiki są po prostu rewelacyjne doskonale oddają mroczny i surowy klimat Kontynentu, a jednocześnie są czytelne i funkcjonalne. Każda karta, każdy element planszy, został zaprojektowany z myślą o wierności uniwersum CD Projekt RED, co dla fanów jest nieocenione.
Grube karty, solidna plansza i wspomniane już figurki potworów (w Deluxe) sprawiają, że gra nie tylko wygląda imponująco, ale też jest trwała i przyjemna w użytkowaniu. To właśnie ta wysoka jakość wykonania w dużej mierze przyczynia się do budowania immersji. Kiedy rozkładasz grę na stole, masz wrażenie, że przed Tobą rozpościera się prawdziwy, żywy świat, a nie tylko zbiór kartonu i plastiku. To moim zdaniem kluczowy aspekt, który sprawia, że chce się wracać do tej gry.
Jak zostać legendą Kontynentu? Fundamenty rozgrywki w pigułce
W "Wiedźminie: Starym Świecie" Twoim głównym celem jest udowodnienie, że jesteś najpotężniejszym wiedźminem na Kontynencie. Aby tego dokonać, musisz jako pierwszy zdobyć cztery trofea. Gra oferuje kilka ścieżek do osiągnięcia tego celu, co pozwala na pewną elastyczność strategiczną i dostosowanie się do preferowanego stylu gry. Możesz skupić się na bezlitosnym polowaniu na potwory, udowadniając swoją siłę w walce z bestiami. Inną opcją jest rywalizacja z innymi wiedźminami, wygrywając z nimi w pojedynkach i zdobywając ich trofea. Możesz także poświęcić się medytacji i rozwojowi, maksymalnie rozwijając jeden z atrybutów swojej postaci, co również jest uznawane za osiągnięcie godne trofeum. Ta różnorodność sprawia, że każda partia może potoczyć się nieco inaczej, w zależności od Twoich wyborów i działań przeciwników.
- Pokonywanie potworów.
- Wygrywanie pojedynków z innymi wiedźminami.
- Maksymalne rozwinięcie jednego z atrybutów postaci (medytacja).
Tura wiedźmina krok po kroku: Podróżuj, walcz i rozwijaj się
Rozgrywka w "Wiedźminie: Starym Świecie" jest podzielona na proste, ale angażujące fazy, które składają się na typową turę gracza. Pozwala to na płynne planowanie działań i strategiczne podejmowanie decyzji.
- Faza Podróży: Gracz przemieszcza się po mapie, wykorzystując karty podróży. Po dotarciu do nowej lokacji może wykonać akcje związane z tym miejscem, takie jak eksploracja, medytacja czy walka. To tutaj decydujesz, gdzie skierujesz swoje kroki i jakie możliwości wykorzystasz.
- Faza Akcji: W tej fazie gracz decyduje się na kluczowe działanie. Może to być walka z potworem, jeśli znajduje się w lokacji z bestią, lub eksploracja, polegająca na dobieraniu kart eksploracji i przeżywaniu krótkich przygód. Alternatywnie, może wybrać medytację, aby rozwijać atrybuty swojej postaci, co jest ważne dla długoterminowej strategii.
- Faza Rozwoju: Po wykonaniu akcji, gracz dobiera nowe karty na rękę, uzupełniając swoje opcje na kolejną turę. Ma również możliwość zakupu nowych kart do swojej talii, co jest kluczowe dla rozwijania strategii walki i przygotowywania się na coraz trudniejsze wyzwania.
Serce gry, czyli co sprawia, że chcesz wracać na szlak
Walka na śmierć i życie: Genialny system budowania talii i tworzenia kombosów
Jeśli miałabym wskazać jeden element, który sprawia, że "Wiedźmin: Stary Świat" tak mocno wciąga, to bez wahania byłby to system walki oparty na budowaniu talii (deck-building). To absolutny majstersztyk, który wyróżnia tę grę na tle wielu innych. Zagrywanie kart z ręki w celu tworzenia długich i skutecznych kombinacji ataków, uników oraz wiedźmińskich Znaków to czysta przyjemność.
Każda karta ma swoje miejsce w strategii jedne zadają obrażenia, inne pozwalają na obronę, a jeszcze inne aktywują potężne Znaków. Sztuka polega na tym, by łączyć je w łańcuchy, które maksymalizują efektywność. Kiedy udaje Ci się zagrać idealną sekwencję, która pozwala pokonać potężnego potwora niemal bez szwanku, czujesz ogromną satysfakcję. To nie jest tylko rzucanie kośćmi; to strategiczne planowanie, przewidywanie i optymalizacja swojej talii. Ta mechanika jest nie tylko angażująca, ale też niezwykle regrywalna, ponieważ każda walka wymaga innej taktyki, a Twoja talia ewoluuje w trakcie gry. Dla mnie to największa zaleta gry i główny powód, dla którego tak chętnie wracam na wiedźmiński szlak.
Opowieści z traktu: Jak karty eksploracji budują niezapomniany klimat
Oprócz emocjonującej walki, "Wiedźmin: Stary Świat" oferuje coś, co dla wielu fanów RPG jest równie ważne elementy fabularne i budowanie klimatu. Tę rolę doskonale spełniają karty eksploracji. Kiedy podróżujesz po Kontynencie i decydujesz się na eksplorację miasta czy szlaku, dobierasz jedną z tych kart, a każda z nich przedstawia krótką, paragrafową historię.
Nie są to jednak suche opisy. Karty eksploracji często stawiają Cię przed moralnymi wyborami, które mają swoje konsekwencje, zarówno pozytywne, jak i negatywne. Czy pomożesz kupcowi, ryzykując starcie z bandytami? Czy zignorujesz wołanie o pomoc, aby oszczędzić czas? Te decyzje sprawiają, że czujesz się jak prawdziwy wiedźmin, który nie tylko walczy z potworami, ale też mierzy się z szarością świata i ludzkimi problemami. To właśnie dzięki tym kartom rozgrywka zyskuje na głębi i staje się bardziej narracyjna, doskonale oddając ducha uniwersum Wiedźmina. To świetny sposób na wzbogacenie gry o aspekt RPG, który sprawia, że każda podróż jest unikalna.
Od żółtodzioba do mistrza miecza: System rozwoju postaci i jego znaczenie
W "Wiedźminie: Starym Świecie" nie tylko walczysz, ale także rozwijasz swoją postać, co jest kluczowe dla poczucia progresu i strategicznego planowania. System rozwoju opiera się na atrybutach, które możesz ulepszać, decydując się na akcję medytacji. Maksymalne rozwinięcie jednego z tych atrybutów jest jednym z warunków zwycięstwa, co nadaje tej mechanice dużą wagę.
Rozwijając swoją postać, zyskujesz nowe umiejętności, stajesz się silniejszy w walce, bardziej odporny na obrażenia czy sprawniejszy w eksploracji. To sprawia, że z początkowego "żółtodzioba" stopniowo przekształcasz się w prawdziwego mistrza miecza. Decyzje o tym, które atrybuty rozwijać, mają realny wpływ na Twoją strategię i to, jak będziesz radził sobie z wyzwaniami na Kontynencie. To prosty, ale efektywny sposób na budowanie poczucia, że Twoja postać ewoluuje i staje się coraz potężniejsza.
Czy to prawdziwy Wiedźmin? Analiza klimatu i wierności uniwersum
Mroczny świat Sapkowskiego na planszy: Jak gra oddaje brutalność Kontynentu
Jednym z największych atutów "Wiedźmina: Starego Świata" jest jego zdolność do perfekcyjnego oddania mrocznego i brutalnego klimatu uniwersum stworzonego przez Andrzeja Sapkowskiego. Akcja gry, osadzona na wiele lat przed sagą o Geralcie, pozwala nam spojrzeć na świat wiedźminów z innej perspektywy czasów, gdy byli oni liczniejsi, a ich rzemiosło było w rozkwicie.
Licencja CD Projekt RED jest widoczna na każdym kroku od oprawy graficznej, która czerpie garściami z estetyki gier komputerowych, po szczegółowe opisy potworów i lokacji. Gra nie unika trudnych tematów, a karty eksploracji często stawiają graczy przed wyborami, które nie mają jednoznacznie dobrych rozwiązań, doskonale oddając szarość moralną Kontynentu. Czuć tu ciężar wiedźmińskiego rzemiosła, niebezpieczeństwo czyhające za każdym rogiem i wszechobecną brutalność. To właśnie to ogólne wrażenie płynące z rozgrywki sprawia, że fani uniwersum poczują się jak w domu, a nowi gracze szybko zanurzą się w ten fascynujący, choć niebezpieczny świat. Dla mnie to prawdziwy Wiedźmin na planszy.
Różnice między szkołami: Czy czuć, że grasz Kotem, a nie Gryfem?
W "Wiedźminie: Starym Świecie" gracze mogą wcielić się w wiedźminów z pięciu rywalizujących szkół: Wilka, Kota, Gryfa, Niedźwiedzia i Żmii. Każda szkoła ma swój unikalny kolor i startową umiejętność, co na papierze brzmi obiecująco, jeśli chodzi o zróżnicowanie rozgrywki. Pytanie jednak, czy te różnice są na tyle głębokie, by gracz faktycznie czuł, że prowadzi wiedźmina z konkretnej szkoły, a nie tylko inną figurkę?
Moim zdaniem, początkowe różnice między szkołami są raczej kosmetyczne i sprowadzają się głównie do startowej umiejętności oraz unikalnego koloru. Oczywiście, umiejętności te mogą delikatnie wpływać na początkową strategię, ale w miarę rozwoju gry, kiedy budujemy własne talie i zdobywamy nowe umiejętności, te początkowe rozbieżności zacierają się. Nie czuję, żeby gra efektywnie różnicowała styl gry w zależności od wybranej szkoły w takim stopniu, aby odczucie gry Kotem było diametralnie inne niż Gryfem. To raczej kwestia drobnych preferencji niż fundamentalnych zmian w mechanice. Szkoda, bo potencjał na głębsze zróżnicowanie był ogromny.
Największe potwory tej gry: Gdzie Stary Świat zawodzi?
Ilu wiedźminów to tłum? Problem downtime'u i idealna liczba graczy
Mimo wielu zalet, "Wiedźmin: Stary Świat" nie jest pozbawiony wad, a jedną z najczęściej podnoszonych jest problem downtime'u, czyli czasu oczekiwania na swoją turę. Jest to szczególnie odczuwalne przy większej liczbie graczy, czyli 4-5 osobach. Kiedy na stole zasiada komplet graczy, a każdy z nich musi dokładnie przemyśleć swoją turę, zaplanować ruch, walkę i rozwój talii, czas oczekiwania potrafi się niebezpiecznie wydłużyć. Może to prowadzić do znużenia i wybijania z rytmu, zwłaszcza dla tych, którzy nie są aktywnie zaangażowani w bieżącą turę.
Z mojego doświadczenia wynika, że idealna liczba graczy dla "Wiedźmina: Starego Świata" to 2-3 osoby. W takim składzie gra jest dynamiczna, downtime jest minimalny, a każdy ma poczucie ciągłego zaangażowania. Przy 4 osobach jest jeszcze znośnie, ale 5 graczy to już moim zdaniem za dużo, jeśli zależy nam na płynnej i angażującej rozgrywce. Warto o tym pamiętać, planując wieczór z wiedźmińską przygodą.
Syndrom "jeszcze jednej partii": Szczera prawda o regrywalności podstawowej wersji
Kwestia regrywalności podstawowej wersji "Wiedźmina: Starego Świata" to temat, który budzi mieszane uczucia. Z jednej strony, system walki i rozwój talii są na tyle elastyczne, że dają sporo satysfakcji. Z drugiej jednak, po kilku rozgrywkach karty eksploracji i zdarzeń mogą zacząć się powtarzać. Początkowe historie i wybory, które na początku były świeże i angażujące, z czasem stają się przewidywalne, co niestety obniża chęć do kolejnych partii.
Jest to często krytykowany element, który sprawia, że podstawowa wersja gry, choć solidna, może szybko się "przejść". Na szczęście, wydawcy doskonale zdawali sobie z tego sprawę i problem ten został w dużej mierze rozwiązany przez liczne dodatki. Wiele z nich wprowadza ogromne ilości nowych kart eksploracji i zdarzeń, znacząco zwiększając różnorodność i regrywalność. Jeśli planujesz grać w "Wiedźmina: Stary Świat" regularnie, dodatki są niemal obowiązkowym zakupem, aby utrzymać świeżość rozgrywki.
Czy instrukcja to potwór trudniejszy do pokonania niż gryf?
Pierwsze zetknięcie z instrukcją do "Wiedźmina: Starego Świata" może być dla wielu graczy sporym wyzwaniem. Instrukcja liczy aż 36 stron, co samo w sobie świadczy o początkowej złożoności zasad. Gra oferuje wiele mechanik, subtelności i wyjątków, które trzeba przyswoić, zanim w pełni opanuje się rozgrywkę. To nie jest tytuł, do którego siada się i od razu gra płynnie.
Pierwsze rozgrywki bywają trudne, pełne zaglądania do instrukcji, wyjaśniania niejasności i popełniania błędów. Wymaga to cierpliwości i czasu na opanowanie, co jest często podnoszoną wadą, zwłaszcza dla osób szukających gier z niskim progiem wejścia. Nie zrażajcie się jednak! Po kilku partiach zasady stają się intuicyjne, a gra zaczyna płynąć. Warto poświęcić ten początkowy wysiłek, bo nagroda w postaci satysfakcjonującej rozgrywki jest tego warta.

Jak ulepszyć swoje wiedźmińskie rzemiosło? Przewodnik po najważniejszych dodatkach
"Zestaw Przygód" i "Na Tropie Potworów": Czy to obowiązkowy zakup na start?
Jeśli podstawowa wersja "Wiedźmina: Starego Świata" zaczyna Ci się podobać, ale czujesz, że brakuje jej różnorodności, to "Zestaw Przygód" i "Na Tropie Potworów" są dodatkami, które moim zdaniem powinny znaleźć się na liście priorytetów, a dla wielu wręcz są obowiązkowym zakupem na start. "Zestaw Przygód" to prawdziwy game changer, wprowadzający aż 200 nowych kart eksploracji i zdarzeń. To właśnie on rozwiązuje problem powtarzalności, o którym wspominałam wcześniej, sprawiając, że każda podróż po Kontynencie jest świeża i pełna nowych historii.
"Na Tropie Potworów" z kolei urozmaica aspekt walki, wprowadzając nowe potwory i karty, co zmusza graczy do adaptacji i tworzenia nowych strategii. Oba te dodatki znacząco zwiększają regrywalność i głębię rozgrywki, czyniąc grę "kompletną". Jeśli chcesz od razu cieszyć się pełnią wiedźmińskiego doświadczenia, bez wahania rekomenduję je już na początku przygody.
"Legendarne Łowy" i "Dziki Gon": Kiedy chcesz, by gra była jeszcze bardziej epicka
Dla tych, którzy szukają jeszcze większych wyzwań i chcą, by ich wiedźmińska przygoda stała się prawdziwie epicka, dodatki "Legendarne Łowy" i "Dziki Gon" są strzałem w dziesiątkę. "Legendarne Łowy" zmieniają warunek zwycięstwa, stawiając przed graczami zadanie wytropienia i zabicia jednego z siedmiu potężnych, legendarnych potworów. To nie są zwykłe bestie to prawdziwe wyzwania, które wymagają koordynacji i strategicznego myślenia. Ten dodatek sprawia, że rozgrywka staje się bardziej narracyjna i ma wyraźny cel, który napędza całą partię.
"Dziki Gon" to z kolei dodatek, który wprowadza do gry Dziki Gon jako potężnego przeciwnika, z którym gracze muszą się zmierzyć wspólnie. To element kooperacyjny, który dodaje grze zupełnie nowy wymiar i sprawia, że stawka jest znacznie wyższa. Oba te rozszerzenia znacząco zwiększają skalę gry, wprowadzają nowe mechaniki i sprawiają, że rozgrywka staje się bardziej filmowa i niezapomniana. Jeśli lubisz duże wyzwania i epickie historie, te dodatki są dla Ciebie.
"Magowie" i "Skellige": Co wprowadzają i dla kogo są przeznaczone?
Dodatki "Magowie" i "Skellige" to kolejne rozszerzenia, które wprowadzają do "Wiedźmina: Starego Świata" unikalne elementy, skierowane do konkretnych typów graczy.
"Magowie" to dodatek, który pozwala wcielić się w pięć nowych, grywalnych postaci magów, takich jak Yennefer czy Triss. Każdy z nich posiada unikalne mechaniki, które znacząco zmieniają styl gry. Magowie dysponują potężnymi zaklęciami, które mogą wspomagać wiedźminów w walce lub wpływać na przebieg eksploracji. Ten dodatek jest idealny dla graczy, którzy szukają większej różnorodności w wyborze postaci i chcą eksperymentować z nowymi strategiami, wykorzystującymi magię zamiast wyłącznie wiedźmińskich umiejętności. Wprowadza on asymetrię i świeże podejście do rozgrywki.
"Skellige" z kolei dodaje do gry nowy fragment mapy z wyspami Skellige, a wraz z nim nowe lokacje, potwory i karty eksploracji. To rozszerzenie jest przeznaczone dla graczy, którzy pragną poszerzyć świat gry, odkrywać nowe tereny i mierzyć się z wyzwaniami w zupełnie innych sceneriach. Wyspy Skellige wprowadzają specyficzny klimat i nowe możliwości strategiczne związane z podróżowaniem po morzu. To świetna opcja dla tych, którzy cenią sobie eksplorację i chcą, by ich wiedźmińska podróż była jeszcze dłuższa i bardziej zróżnicowana geograficznie.
Werdykt: Dla kogo jest "Wiedźmin: Stary Świat"?
Podsumowanie największych zalet i wad w jednym miejscu
Po wielu godzinach spędzonych na wiedźmińskim szlaku, mogę z czystym sumieniem przedstawić moje podsumowanie "Wiedźmina: Starego Świata". To gra, która ma wiele do zaoferowania, ale też kilka aspektów, które warto wziąć pod uwagę przed zakupem.
- Zalety:
- Doskonałe oddanie klimatu świata Wiedźmina. Grafiki, historie i ogólne wrażenie sprawiają, że czujesz się jak część Kontynentu.
- Wysoka jakość komponentów i grafik. Szczególnie w wersji Deluxe, gra prezentuje się na stole wyśmienicie.
- Angażujący system walki oparty na budowaniu talii. Tworzenie kombosów i strategiczne planowanie walki to czysta przyjemność.
- Ciekawe elementy fabularne dzięki kartom eksploracji. Wprowadzają głębię i moralne wybory, wzbogacając rozgrywkę o aspekt RPG.
- Wady:
- Długi downtime przy 4-5 graczach. Może być nużący i wybijać z rytmu.
- Ograniczona regrywalność podstawowej wersji bez dodatków. Karty eksploracji mogą się powtarzać po kilku partiach.
- Złożona instrukcja i wysoki próg wejścia dla nowych graczy. Wymaga cierpliwości i kilku partii na opanowanie.
Przeczytaj również: Gra planszowa Hot Wheels: Zasady, recenzje, gdzie kupić?
Komu polecam tę grę bez wahania, a kto powinien poszukać innej przygody
Odpowiadając na kluczowe pytanie: czy warto kupić "Wiedźmin: Stary Świat"? Moim zdaniem, zdecydowanie tak, ale nie dla każdego.
Bez wahania polecam tę grę przede wszystkim fanom uniwersum Wiedźmina, zarówno książek, jak i gier CD Projekt RED. Jeśli kochasz ten świat i szukasz sposobu na zanurzenie się w nim na planszy, ta gra jest dla Ciebie. To również idealny wybór dla miłośników gier typu deck-building, którzy cenią sobie strategiczną walkę i budowanie efektywnych kombinacji. Gracze preferujący rozgrywkę w 2-3 osoby znajdą tutaj dynamiczną i satysfakcjonującą przygodę, pełną emocjonujących pojedynków i odkryć. Jeśli lubisz gry narracyjne z elementami RPG i nie boisz się poświęcić czasu na naukę zasad, będziesz zachwycony.
Kto natomiast może być rozczarowany? Osoby szukające szybkich, prostych gier z niskim progiem wejścia mogą poczuć się przytłoczone. Jeśli oczekujesz wysokiej regrywalności w samej podstawce bez konieczności dokupowania dodatków, możesz odczuć pewien niedosyt. Również gracze, którzy preferują gry dla dużych grup (4-5 osób), mogą narzekać na długi downtime. Podsumowując, "Wiedźmin: Stary Świat" to fantastyczna, klimatyczna gra, która oferuje mnóstwo frajdy, pod warunkiem, że wiesz, czego się po niej spodziewać i jesteś gotów zainwestować w nią trochę czasu a być może także w kilka kluczowych dodatków.
